Pomiń polecenia Wstążki
Przeskocz do głównej zawartości
Przeskocz do głównego menu
Nawiguj w górę
Logowanie
logo do druku
 
BIBLIOTEKA SGH
Wystawa Konstanty Krzeczkowski - dyrektor Biblioteki WSH - SGH w latach 1918-1939 : Strona główna
Biblioteka - Wystawy i wydarzenia - Wystawa Konstanty Krzeczkowski - dyrektor Biblioteki WSH - SGH w latach 1918-1939
 

 Konstanty Krzeczkowski - dyrektor Biblioteki WSH - SGH w latach 1918-1939.

 
Konstanty Krzeczkowski
 
Konstanty Krzeczkowski
 
(1878 - 1939)
 
Idealista i praktyk
 
Wystawa w 100-lecie Szkoły Głównej Handlowej 1906 - 2006







Konstanty Bronisław Krzeczkowski  urodził się 18 lutego 1879 r. w Guzowie, koło Żyrardowa, jako piąte, najmłodsze dziecko Eustachego i Bronisławy z Trembickich. Ojciec pochodził z niezamożnej rodziny ziemiańskiej, miał średnie wykształcenie i był urzędnikiem cukrowni w Guzowie. Matka, córka urzędnika sądowego, miała prawdopodobnie wykształcenie domowe. W rodzinie Konstantego pielęgnowane były tradycje patriotyczne. Ojciec był aresztowany w 1840 r. w Łukowie za przynależność do spisku uczniów gimnazjalnych. Matka i jej bracia uczestniczyli w powstaniu styczniowym. Brat Konstantego, starszy od niego o dwadzieścia lat, został w 1883 r. relegowany z Uniwersytetu Warszawskiego za udział w "Apuchtinadzie".
 
Żona Konstantego - Romana z Lewandowskich (zm. 1960), córka właścicieli dóbr Czysta Woda w guberni mińskiej. Związek małżeński zawarli w 1910 r. w Wiedniu. W 1911 r. urodził się ich jedyny syn Bronisław, późniejszy porucznik AK, pseudonim  "Cezary"(sztab "Żywiciela"),  który zginął w powstaniu warszawskim w sierpniu 1944 r. 

Zdjęcia:

  1. K. Krzeczkowski
  2. K. Krzeczkowski z żoną na ławce
  3. Zdjęcie rodziny Krzeczkowskich na tarasie.
  4. K. Krzeczkowski z rodziną
 
      W 1889 r. Konstanty rozpoczął naukę w szkole rzemiosł, a potem w szkole miejskiej w Warszawie. W roku 1894, w wieku piętnastu lat, stracił oboje rodziców. Zamieszkał u siostry w Warszawie. W 1896 r. ukończył szkołę miejską i uczył się dalej w Niższej Szkole Technicznej. Zmuszony do samodzielnego życia, podejmował zajęcia zarobkowe.
 
Jako uczeń należał do nielegalnego koła samokształceniowego i był delegatem do Centralnego Koła Uczniowskiego. Już w 1895 r. rozpoczął pracę w kółkach oświatowych przeznaczonych dla nauczania dorosłych, a prowadzonych  przez uczniów i studentów, zaś  ok. 1898 r. zaczął uczyć w kółkach robotniczych organizowanych przez Polską Partię Socjalistyczną. Tu zetknął się z Edwardem Abramowskim, uczestniczył w utworzonych przez niego kołach "etyków", w których odegrał dość znaczącą rolę, należąc do tej organizacji do końca 1901 r. Jednocześnie pracował w Czytelniach Bezpłatnych Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności i stąd przez Stanisława Michalskiego ok. 1898 r. został wprowadzony do redakcji "Poradnika dla Samouków", której był sekretarzem przez kilka lat.
 
       Poradnik dla Samouków" był wydawnictwem seryjnym, publikowanym przy pomocy finansowej Kasy im. Józefa Mianowskiego. Zawarte w nim rozprawy naukowe i popularno-naukowe z rożnych dziedzin wiedzy, zaopatrzone w szczegółowe  wskazówki metodyczne i bibliograficzne, stanowiły pomoc w szerokim ruchu samokształceniowym młodzieży polskiej w zaborze rosyjskim na przełomie XIX i XX w.
 
        Praca w "Poradniku" zaważyła decydująco na obraniu przez Krzeczkowskiego drogi naukowej.
 
       Po ukończeniu w 1899 r. Niższej Szkoły Technicznej Krzeczkowski jako wolny słuchacz (bez matury) rozpoczął studia przyrodnicze na Uniwersytecie Warszawskim, ale już z    początkiem 1900 r., aresztowany na zjeździe kół samokształceniowych, został wydalony z uczelni i oddany na 2 lata pod nadzór policji. W 1901 r. wyjechał na studia do uniwersytetu w Berlinie i w Monachium, ale ze względów politycznych musiał wkrótce Niemcy opuścić.
 
W latach 1902-5 studiował na uniwersytecie wiedeńskim nauki ekonomiczne, historyczne i społeczne. W okresie pobytu za granicą był czynny w Związku Postępowej Młodzieży Polskiej, w robotniczych stowarzyszeniach emigracyjnych, pozostawał też w kontaktach z PPS.
 
        Pod wpływem wydarzeń rewolucyjnych 1905 r. w Rosji i w Królestwie  Polskim przerwał studia i wrócił do kraju. W 1905 r. wstąpił do PPS i włączył się aktywnie do   działalności politycznej. Pod pseudonimem Prosper działał głównie na terenie Łodzi, w mniejszym stopniu w Zagłębiu Dąbrowskim i na Lubelszczyźnie. Z pracą organizacyjną (strajki, manifestacje)  łączył szeroko zakrojoną pracę oświatową prowadzoną z ramienia partii oraz w Związku Tow. Samopomocy Społecznej. Uczestniczył w zjazdach partyjnych, przewodniczył w 1906 r. na IX Zjeździe (rozłamowym) w Wiedniu, gdzie opowiedział się za PPS-Lewicą. W grudniu 1906 r. został aresztowany w Warszawie na konferencji pozjazdowej. Po zwolnieniu z cytadeli przeniósł się do Krakowa i przebywał tu do 1911 r.
 
Pracował nadal partyjnie i społecznie na Uniwersytecie Ludowym im. A.Mickiewicza.
 
W latach 1911-16 przebywał w Wiedniu, pracując nad historią stosunków włościańskich w Galicji zachodniej. W tym czasie stopniowo wycofywał się z działalności partyjnej.
 
       W okresie kształtowania się zainteresowań i poglądów największy wpływ na Krzeczkowskiego wywarli: Stanisław Michalski, Ludwik Krzywicki, Edward Abramowski, i Kazimierz Kelles-Krauz.
 
         Główne kierunki badań Krzeczkowskiego przed I wojną światową to: statystyka produkcji i literatury naukowej w społeczeństwie Królestwa Polskiego (np. Czytelnictwo wśród studentów Uniwersytetu Warszawskiego, "Bibl. Warsz." 1905) zagadnienia samouctwa i popularyzacji wiedzy
 
         W 1916 r. Krzeczkowski wrócił do Warszawy, wezwany przez Bolesława Miklaszewskiego, dyrektora Wyższej Szkoły Handlowej. Dokumenty (legitymacje): dokum. 1, dokum. 2, dokum. 3, dokum. 4, dokum. 5.  Konstantego Krzeczkowskiego (Z uczelnią tą związał się jako profesor do końca życia. Miał wykłady polityki komunalnej i społecznej, a w 1918 r. został dyrektorem biblioteki tejże szkoły.
 
 
 
11 Krzeczkowski nominacja na prof.jpg
 
 
W 1918 r Konstanty Krzeczkowski został dyrektorem Biblioteki Szkoły Wyższej Handlowej
 
 W ciągu 20 lat pracy przekształcił ją w najzasobniejszą bibliotekę ekonomiczno-społeczną w Europie Środkowej, powiększając zbiory o materiały rękopiśmienne i druki ulotne. Jednocześnie przez kilkanaście lat prowadził w szkole akcję wydawniczą (dzieła oryginalne i tłumaczenia) z zakresu zagadnień ekonomicznych  pod nazwą "Biblioteka Wyższej Szkoły Handlowej". W ciągu 23 lat pracy Krzeczkowski był faktycznym kierownikiem naukowym uczelni.  
 
 
 
Fotografie wnętrz gmachu Biblioteki wykonane przez Agencję Fotograficzną Mariana Fuksa ok. 1930 r.
 
05 Krzeczkowski gabinet dyrektora.jpg
 
Gabinet  Dyrektora  Biblioteki  - obecnie pomieszczenie Sekcji Automatyzacji. 
 
 
"...Pamiętam duży narożny , zalany słońcem pokój, gabinet Krzeczkowskiego, wyszukaną prostotę jasnego drzewa  mebli z "Ładu", dużo książek i zieleni, a na tym tle starszego już, zawsze pogodnie uśmiechniętego wytwornego pana, łączącego słowiańską łagodną refleksję z właśnie wiedeńską jowialną, żywością, bardzo polskiego w spłowiałym błękicie przymrużonych oczu, w miękkim zarysie warg pod staropolskim wąsem, w płowych, siwiejących już włosach nad szerokim czołem, a jednocześnie bardzo europejskiego w wyszukanej rzeczowej uprzejmości, w dystansie, jaki, mimo bezpośredniość i prostotę, wokół siebie wytwarzał, o szerokiej skali zainteresowań, powiązań naukowych i bibliofilskich."
 
Żanna Kormanowa: Przedmowa w: H. Balicka- Kozłowska: Konstanty Krzeczkowski badacz życia społecznego, Warszawa 1966.
 
 
07mieszkanie.jpg
 
 Mieszkanie państwa Krzeczkowskich  -  obecnie pomieszczenie Działu Czasopism i Zbiorów  Specjalnych.
 
    Za prace naukowe w zakresie polityki społecznej i komunalnej Konstanty Krzeczkowski otrzymał w 1937 r. Nagrodę Naukową m. stoł. Warszawy i w tym też roku został wybrany na członka - korespondenta Towarzystwa Naukowego Warszawskiego - Sekcja Nauk Prawniczych i Ekonomicznych.
 
Żartobliwy wiersz  - "Laurka ku czci „Kota” (str 1, str 2, str 3)– Konstantego Krzeczkowskiego z 1923r. zatytułowana jako  „Wydawnictwo Biblioteki W.SH. No 1”.
 
 
08 notatki biograficzne a.jpg
 
Przepisany rękopis, znaleziony wśród notatek, pisany niedbale na arkusiku papieru listowego,  pochodzi prawdopodobnie z okresu bardzo wczesnego, może jeszcze współpracy z „Poradnikiem dla Samouków”.
 
"Książka zawsze stanowiła dla mnie interes i budziła  zainteresowanie, o ile też więc przypominam sobie czytanie było zawsze dla mnie najmilszą i najczęstszą rozrywką. W domu miałem nieograniczoną  swobodę, nie krępowano mnie żadnymi zakazami, poza nauczaniem się lekcji codziennych, odbywanych z nauczycielem miejscowej szkółki  /wychowałem się w niewielkiej osadzie fabrycznej/. Nauczyciel, człowiek starszy, z potrzeby tylko oddający się zajęciu, oczywiście nie mógł  rozbudzić zainteresowania do nauki szkolnej /do przepisywania gramatyk, wyjątków, wierszy itd./.  Pewna zaś niedbałość  w kontrolowaniu mych ćwiczeń prowadziła do częstego  „naciągania” go na korzyść czytania. Książki,  jakie podówczas miałem  /6-10 l./  pod ręką i jakie czytałem były bez wyboru, prócz kilku może, które mi przysłała przyjaciółka domu, stara nauczycielka  / Wieczory czwartkowe, Obraz świata roślinnego, Dziennik Kazia o Tatrach, Rozmowy starego nauczyciela –geologia i astronomia/. Wszystkie czytałem po kilkakroć, nie wszystko nawet rozumiejąc. Najbardziej zdaje się zajął mnie opis wycieczek Tatrzańskiech, w które tak się wczytywałem, że mogłem ojcu /z którym czasem chodziłem na spacer lub kładąc się spać/ opowiadać całe ustępy. To zdaje się pobudziło mnie i zainteresowało do botaniki i do kolekcjonowania zielnika.
        Czytałem też z pewnym zajęciem kilka razy „Obraz świata roślinnego”, próbując nawet według własnego klucza znajdującego się w końcu  książki klasyfikować rośliny, ale nie udawało mi się to nigdy. - Czytałem potem nawet dużą botanikę Leśniewskiego – jeszcze mniej, wskutek braku wskazówek rozumiejąc,  dodane tam jednak rysunki wiele mi pomogły do odnalezienia nazwisk znanych mi z wyglądu polnych roślin. Marzyłem wówczas, aby zostać botanikiem. A Lineusz, o którym wiedziałem, że 6000 nazw roślinnych znał, był dla mnie ideałem – pragnąłem  wiedzieć, jak  nazywa się każda roślinka. Z innych nauk najbardziej zajęła mnie astronomia, odszukiwałem na niebie gwiazdozbiory i pragnąłem  zrobić jakieś nowe odkrycie – z fizyki zaś elektryczność. Geologii nie rozumiałem. -  Chęć wykładania, pragnienie erudycji było już wówczas dość silnym, nie umiem doszukiwać się przyczyny tego, gdyż wśród otaczających nie było podobnych wzorów. Przypominam, że raz nawet miałem przed nieistniejącym audytorium wykład z anatomii serca /czytany/. Zbiega się to zdaje się z faktem otrzymania przez brata najstarszego dyplomu łacińskiego, który zrobił na mnie imponujące wrażenie i wrył się długo w pamięć.
     W 11 roku oddano mnie do szkoły rzemiosł  Kühna.- Odtąd do r. 16 l. tj. prawie do ukończenia Szkoły miejskiej, dokąd mnie później przeniesiono, życie stancyjne, oderwanie od wsi zatarły dawne upodobania, chociaż one stanowiły ciągle fundament encyklopedycznych wiadomości, jakie posiadałem. Teraz przeważnie zacząłem czytać powieści. Początkowo historyczne, potem obyczajowe i współczesne – w ogóle czytałem wiele – z celem jednak otrzymania miłych  wrażeń, pogrążenia się w stan oderwania od warunków otoczenia, marzeń itd.
        Między 13-15 rokiem zacząłem lubować się w literaturze tłumaczonej czytałem  Dumasa, Zolę /nie rozumiałem, znudził mnie/ itp. wertowałem całe roczniki „Tygodnika romansów i powieści”. Przeczytałem jednak wówczas i Boską  /Piekło i Czyściec/  i Schillera, Wilhelm Tell, Słowackiego  /nie rozumiałem  Beniowskiego, Ojca Marka itd./ oraz Krasińskiego – którego dzieła najsilniejsze ze wszystkich wymienionych zrobiły wrażenie – nie wszystko zrozumiałem, ale entuzjazm tak wielki mnie ogarnął, że przepisywałem całą Nieboską Komedię, wczytywałem się nawet a Agaj Hana. Zajęcie się pracą naukową wywołane było przez otoczenie, w które wszedłem /15 l./,  z pietyzmem odnosząc się do przeszłości. Historya więc kraju przede wszystkim, literatura pochłonęły mnie".
 
     
 Ambicje naukowe bardzo wczesne. Pokrzyżowane przez wczesną śmierć rodziców. Później okres marzeń naukowych i pracy społecznej–zainteresowania od  początku socjologiczne i ekonomiczne. Rozpoczęte zresztą początkowe studia uniwersyteckie przyrodnicze. Nigdy nie zdawał żadnych egzaminów i lekceważenie dróg utartych. Wczesne zetknięcie się z pracownikami naukowymi i duża praca własna. Warunki trudne. Konieczność zarobkowania i utrzymywania się samemu. Pomoc stypendialna zaraz po śmierci rodziców /skromna/ i później na studiach zagranicą /całkowita/. Studia zagraniczne najważniejsze. Wyrzucony za polityczną pracę z Berlina i Monachium /przed tym z Warszawy/. Nieukończone studia  w r. 1905 a przerwane wskutek wypadków w Kongresówce. W latach późniejszych praca naukowa /archiwalna/ zagranicą, umożliwiona przez żonę aż do 1917 roku tj. do roku powrotu do kraju. Drugi i pierwszy pobyt zagranicą był jednocześnie emigracją polityczną. Może do tej historii ciekawym uzupełnieniem być historia rodziny. Ojciec jako uczeń gimnazjalny w Łukowie aresztowany w r. 1840.  Udziału w powstaniu nie brał – czynnie uczestniczyli matka i wujowie ze strony matki. Brat najstarszy /przyrodni/  lekarz /starszy ode mnie o lat 20/ brał udział w Apuchtinadzie w r. 1883.  Kończył później Krakowski uniwersytet i był lekarzem w Rosji.  Rodzice wcześnie zmarli. Opisujący pozostał w 14-15 roku życia bez opieki. Rzucił się w wir nielegalnego życia. Nauczanie dorosłych, praca w bibliot. Tow. Dobr. od r. 1895-6, później zakładanie i prowadzenie kół robotniczych, organizowanie młodzieży w kołach samokształcenia itd. Pierwsza wsypa 1900 roku na zjeździe młodzieży /w 60 lat po podobnej Ojca/. Praca w redakcji wydawnictwa pedagogicznego, służącego samokształceniu. Ciągły kontakt z kołami robotniczymi. Rok 1905 i wstąpienie do PPS i pozostawanie w niej do 1918. Areszt w r. 1906 /3 mies./.  Praca naukowa aż do powrotu ostatecznego z ciągłymi przeszkodami, ale nigdy nie przerywana.
 
        W okresie międzywojennym  Krzeczkowski opracował zagadnienia mieszkaniowe (Rezultaty spisu nieruchomości i mieszkań Wielkiej Warszawy 1919, W. 1922 I, 1923 II, współautor E. Strzelecki, Kwestia mieszkaniowa w miastach polskich, W. 1939 ), komunalne ( Czy istnieją nauki komunalne, „Samorząd Terytorialny” 1930 z. 2, Gmina jako podmiot polityki komunalnej, tamże 1938 z.3 ), ubezpieczeń, a zwłaszcza ubezpieczeń społecznych ( Rozwój ubezpieczeń publicznych w Polsce, W. 1931-5 I-II  cz.1, 2, Les assurances sociales et la législation internationale, „Revue Internationale du Travail” Viol. 8: 1923 nr 5, O nową reformę ubezpieczeń społecznych, „Ekonomista 1923 nr 4, Idee przewodnie ubezpieczeń społecznych, W. 1936 ), zagadnienia teorii polityki i opieki społecznej oraz nauk praktycznych ( Problemat polityki społecznej, „Ekonomista” nr 1930 nr 3, Uwagi nad drogami opieki społecznej, „Samorząd Terytorialny „ 1936 z. 1-2, O trzech etapach opieki społecznej, tamże 1938 z. 1-2, O stanowisko nauk praktycznych, „Nauka Polska T. 21: 1936 ).
       Krzeczkowski pisywał też biografie, jak Dzieje życia i twórczości Edwarda Abramowskiego ( W. 1933 ), Wspomnienie o Julianie Bańkowskim   ( w: „Pamiętnik Juliana Bańkowskiego”, W. 1934 ), Romuald Mielczarski, Zarys życia ( w: Mielczarski R., „Pisma”, W. 1936 I ), Zarys życia i pracy Ludwika Krzywickiego( w: „Ludwik Krzywicki. Praca zbiorowa poświęcona jego życiu i twórczości”, W. 1938 ). Był współpracownikiem Polskiego Słownika Biograficznego.
 KORESPONDENCJA Konstantego Krzeczkowskiego -
Karty pocztowe ( korespondencja od 1 do 8) pisane przez Annę Żeromską do pp. Krzeczkowskiego w l. 1937-39
 

korespondencja 1

korespondencja 2

korespondencja 3

korespondencja 4

korespondencja 5

korespondencja 6

korespondencja 7

korespondencja 8

                                                                                    
W roku 1925 Magistrat m. st. Warszawy przystąpił do wydania ilustrowanego miesięcznika "Kronika Warszawy".
Przy udziale K. Krzeczkowskiego powstał projekt tego czasopisma którego pierwszy numer został zainagurowany artykułem Stefana Żeromskiego pt."Nowa Warszawa". Autor dał w nim świetną charakterystykę historycznego Placu Saskiego /ob. Plac Józefa Piłsudzkiego"/i jego roli w stolicy.
Przypuszczanie prezentowana wizytówka (korespondencja 9 i 10) ma związek z pierwszym spotkaniem St. Żeromskiego z redakcja nowego czasopisma.
 
 
 
Korespondencja 11,12 - to karta "z Wenecji" napisana przez A. Żeromską do Romany Krzeczkowskiej (żony K. Krzeczkowskiego)
 
 
 
       Konstanty Krzeczkowski należał do grona wybitnych uczonych polskich. Był autorytetem w dziedzinie polityki społecznej, a zwłaszcza zagadnień ubezpieczeń społecznych, stworzył też podstawy teoretyczne nauk komunalnych. Za zasługi w dziedzinie pracy naukowej i w kształtowaniu młodzieży otrzymał w 1929 r. Krzyż Komandorski Orderu  Odrodzenia Polski.
 
dyplom.jpg
 
Mimo postępującej od roku 1929 ciężkiej choroby, pozostał czynny w SGH, kontynuował pracę naukową i nie zerwał kontaktów z innymi  organizacjami i instytucjami. Tuż przed wybuchem II wojny światowej powierzono mu ostatnią funkcję – przewodniczącego  Komisji Instytutu Gospodarstwa Społecznego do podejmowania zbiorów Muzeum Społecznego, instytucji podejrzanej o sympatie prokomunistyczne. Z tego prawdopodobnie powodu aresztowany został przez Niemców: zwolniony po kilku tygodniach z Pawiaka, powrócił do domu 10 listopada 1939 r. w beznadziejnym stanie zdrowia. Zmarł 9 grudnia 1939 r., pochowany jest na Powązkach. Kondolencje - dokument 1, dokument 2, dokument 3, dokument 4.
 
Krzeczkowski z zona na lawce.jpg

Autorzy wystawy:  

  • dr Jadwiga Madej